Szalona sesja ślubna … i to bardzo

Jeżeli są wśród Was zwolennicy totalnego szaleństwa podczas sesji zdjęciowych to tym razem mam propozycję. Ujęcia z cyklu „trash the dress” czyli idziemy na całość, nie bacząc na ślubną kreację. Są pary kąpiące się w jeziorze, oblewające farbą. Pomysł Paulina i Krzyśka był lekko przestępczy ze sporą nutą improwizacji. Kilka ujęć poniżej.

Naturalnie wszystko zależy tylko od pary młodej. Jeżeli macie ochotę na odrobinę szaleństwa podczas sesji ślubnej, nie widzę żadnych przeszkód i ograniczeń. Nie narzucam konkretnych rozwiązań i pomysłów w szczególności w kwestii wariactwa podczas zdjęć ślubnych. Taka potrzeba musi wynikać z was samych. Zawsze można wykonać kilka różnych tematów podczas dnia zdjęciowego. Tak było właśnie z Pauliną i Krzyśkiem. Spędziliśmy świetne popołudnie tworząc świetny, różnorodny pamiątkowy materiał zdjęciowy. Było romantycznie, pałacowo, piknikowo a dzień zakończyliśmy totalnym szaleństwem. Dla zainteresowanych poniżej przedstawiam link do zdjęć z całej sesji.

Szalona, zwariowana sesja ślubna
Szalona, zwariowana sesja ślubna

Więcej zdjęć z pleneru ślubnego w internetowej fotoksiążce:


Prezentowany materiał autorstwa Michał Marcol Fotograf ślubny Śląsk.
Zapraszam na profil Facebook albo Instagram gdzie znajdziecie więcej bieżących informacji.

facebook-logo2
instagram